• Wpisów:584
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 16:41
  • Licznik odwiedzin:25 372 / 2211 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co złego jest w tym, że lubię w samej koszuli nocnej wybiegać przed dom i krzyczeć, że mam wyjebane?
 

 
Brakuje nam odwagi, by podążać za marzeniami, za znakami. Może stąd bierze się smutek?
 

 
Ta bezsilność, kiedy łzy spływają ci po policzku, a ty nie masz władzy i kontroli, by je zatrzymać.
 

 
Wszyscy chcemy, by niektóre osoby nie umiały mówić.
 

 
Nie pozwól aby ktokolwiek dał ci wszystko, bo kiedy Cię opuści zostaniesz z niczym...
 

 
1.
2.
3.
4.
5.
6.

) .
 

 
Niby nie lubisz jak Cię obgadują i myślisz, że masz jedynych 2 przyjaciół, a i tak chcesz być popularna. Bezsens.
 

 
Wszyscy mają tak bardzo wyjebane na to, co mówią inni... A później zamykają się w sobie.
 

 
Wydaje mi się, że miłość powinna być w sercu, a nie w opisie na gg, czy w związku na facebook'u
 

 
Dwa słowa, dziewięć liter: był chujem
 

 
Żeby mieć kogoś najważniejszego trzeba mieć serce. A nie kartkę z ilością ludzi, których przeleciałaś.
 

 
I Ty taka zajebista jesteś, taka lansiarska i w ogóle cool. A w mózgu i w sercu pustka.
 

 
Dziękuję, że są jeszcze ludzie, w których jeszcze wierzę.
 

 
Nigdy nie chciałam, a nawet nie pomyślałam przez chwilę, żebyś cierpiał. A w dodatku z mojego powodu.
 

 
Nawet matematyka jest łatwiejsza do ogarnięcia, niż Ty.
 

 
Z moich obliczeń wynika, że jesteś moją największą słabością.
 

 
Jeżeli ktoś mi powie że, wie co czuje, to chyba spadnę z krzesła i zacznę płakać ze śmiechu.
 

 
Jestem zakochana w moim łóżku ale budzik nie pozwala nam być razem.
 

 
Miłość - tani szajs, na który choruje większość nastolatek.
 

 
Chodź ze mną tam, wzbij się ponad chmury,
Gdzie kończy się świat, upadają mury
Chodź ze mną tam i zostaw codzienność
Gdzie kończy się świat, zaczyna się wieczność.
 

 
Nie boli mnie rzeczywistość. Boli mnie ukłucie ludzi, którzy są dla mnie ważni.
 

 
Jedno słowo przyjaciela może zaboleć bardziej niż gdyby tysiące wrogów wzięłoby
nóż i wbiło w plecy.
 

 
Czasami są takie dni, że trzeba usiąść na parapecie z gorącą kawą w dłoni,
patrzeć na spływające po szybie krople deszczu, trzeba się wypłakać,
opatulić kocem, wyciszyć telefon, włączyć dobrą muzykę... Raz na jakiś
czas możemy być bezbronni wobec świata.